psycholog WarszawaProf. Bauman: Miłość nie jest 'cool' cz.5
forum psychiczne

Psychologia, psychika, psychoterapia, zaburzenia psychiczne, psychiatria.


You are not connected. Please login or register

Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' cz.5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' cz.5 on Sro Kwi 07, 2010 5:18 pm

Admin


Admin
Dlaczego ludzie coraz częściej poszukują partnerów przez internet? Umawiają się na randki - albo tylko na seks - anonimowo i na odległość? Co to o nas mówi?

Czy pamięta pan film Hala Ashby'ego 'Wystarczy być' z 1979 roku (na podstawie scenariusza Jerzego Kosińskiego)? Dziś ten film zdaje się proroczy - zważywszy, że nakręcony był sporo lat przed dotarciem internetu pod strzechy... Bohater filmu lokaj Chance, grany przez Petera Sellersa, spędził dorosłe życie w rezydencji swego pana, kontaktując się ze światem zewnętrznym jedynie za pośrednictwem telewizyjnego ekranu. Po śmierci pana zmuszony był dom opuścić. Wyszedłszy na ulicę, natknął się na orszak zakonnic w czarnych habitach. Wyraźnie zatrwożony nieznanym mu dotąd zjawiskiem wyciągnął z kieszeni telewizyjnego pilota, z którym się dotychczas nie rozstawał, i gorączkowo, choć ku swej rozpaczy daremnie, próbował skasować nieprzyjemny widok... To odpowiedź na pańskie pytanie. Zawarte w internecie związki też można skasować - równie szybko, sprawnie i bezboleśnie jak się je zawiązało. Życie online wyposażone jest w kamień filozoficzny alchemików międzyludzkich związków, którzy szukają sposobu na więzy, które są nie do zdarcia, dopóki bawią, ale łatwe do sprucia, gdy bawić przestają. Tym kamieniem filozoficznym jest klawisz z komendą 'wymaż' (delete) - którego to klawisza w życiu offline boleśnie brak. W życiu offline trzeba upatrzoną na partnera osobę mozolnie kusić i uwodzić, trzeba się jej przypodobać, zabiegać o jej względy - a wszystko to nic w porównaniu z utrapieniami, jakie walą się na człowieka w chwili, gdy partnerstwo zbrzydło. Nie ma wtedy końca pretensjom i usprawiedliwianiu się, wymówkom i kłamstwom... A przecież gdyby przykroić offline'owe życie na miarę online'owego, byłby pod ręką klawisz, który by całej tej harówce położył kres! Nie dziw, że bary dla samotników pustoszeją i bankrutują, gdy dochody internetowych agencji towarzyskich pęcznieją. Jak to dosadnie określiła Emily Dubberley, autorka wielce popularnej w Wielkiej Brytanii książki 'Brief Encounters: The Women's Guide to Casual Sex': 'To tak, jakby się zamawiało pizzę... Teraz możesz po prostu pójść online i zamówić genitalia'. I dodajmy: możesz też się ich łatwo po użyciu pozbyć, jak się pozbywasz niedojedzonych resztek nie dość smacznej pizzy. Agencje sporządzające randki online obiecują klientom uszycie partnera na zamówienie. Kolor skóry, kolor włosów i stopień owłosienia, objętość tego czy owego, długość tego czy owego - to wszystko da się sprawdzić w online'owym katalogu, w jakim zarejestrowani miłośnicy seksu jednej nocy są sklasyfikowani. W toku tak zorganizowanego procederu zniknie już doszczętnie z widoku dręcząca w innych sytuacjach okoliczność, że partner seksu jest osobą, a więc też, o zgrozo, podmiotem... W katalogu smacznych kęsków nie znajdziesz człowieka, więc kłopot z głowy. Bieda (bieda?) w tym tylko (tylko!), że komunia dwojga ludzi (znana potocznie i przez poetów opiewana mianem miłości) nie jest przedmiotem znalezionym (choćby i w najbogatszym katalogu!), ale wytworem uszczęśliwiającej a pełnej przeszkód i pułapek, żmudnej pracy dwojga ludzi powodowanych wzajemną troską o szczęście partnera. Pracy dokonywanej co dnia i co dzień podejmowanej na nowo.
Źródło: Wysokie Obcasy

Zobacz profil autora http://psychologia-forum.findtalk.biz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach